Od 2019 roku londyńskie podziemie rockowe nieprzerwanie rośnie w siłę. Od debiutanckich albumów zespołów z wielkiej dwójki, w skład której wchodzą black midi oraz Black Country, New Road alternatywno rockowa estetyka na wyspach staje się coraz popularniejsza. Nie inaczej było w 2024, kiedy do głosu doszła spora grupa zespołów prowadzonych przez kobiety. Protoplastą tego nowego trendu jest także grupa Honeyglaze, która na swoim eponimicznym debiucie zaprezentowała przyjemny i szczery pop rock, ale jeszcze nie wykorzystała w pełni możliwości tej estetyki.
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy to znacznie mocniejszy, emocjonalny wydźwięk muzyki. O ile na zatytułowanym od nazwy ekipy nagraniu udało im się stworzyć całkiem przyjemny i lekki zbiór utworów, Real Deal stawia sprawę jasno i nie idzie na kompromisy. Słuchając albumu przekonujemy się o tym od początku, w otwierającym go Hide zespół pokazuje schemat, który będzie wykorzystywał przez jego całość. Ten, jak i większość prezentowanych tu tracków zaczyna się niepozornie, od lekkiej partii basu i melancholijnego śpiewu Ansouki Sokolow, po czym nagle przechodzi do przesterowanego refrenu, do którego dołącza się syntezator. On w tym jak i w innych fragmentach albumu jest jednym z najbardziej niedocenianych elementów układanki. W przeciwieństwie do innych, podobnych zespołów ze sceny nie ma on roli jednego z przewodnich instrumentów. Na przykład w Safety Pins oraz Real Deal zamiast tego w lżejszych partiach wypełnia części między instrumentami w miksie, a tam, gdzie potrzebne jest zagęszczenie, nagle wychodzi z tła i potrafi zapowiedzieć zmianę w grze perkusji i wspomóc przesterowaną gitarę. Pomimo prostoty kompozycji udało im się stworzyć bardzo silnie emocjonalną atmosferę.
O ekspresyjności nagrań umieszczonych na płycie świadczy też maniera wokalistki i styl tekstów, które się na niej znajdują. Na niej prezentuje wiele stylów wokalnych i nie nudzi, kurczowo trzymając się jednej z nich. W Cold Caller wycofana i osamotniona narratorka lekkim i pełnym zwątpienia głosem śpiewa o izolacji społecznej i do tego używa metafory rozmowy z telemarketerem, którą chce zatrzymać jak najdłużej. Lirycznie natomiast najbardziej podobał mi się TV, w którym bodźcem do eksploracji własnych kompleksów autorki stała się pozornie neutralna aktywność, oglądanie telewizji ze znajomą. Każdy ruch przyjaciółki, nawet zmiana kanału w telewizji, jest czynnikiem, który powoduje, że Ansouka porównuje się do niej, a to wszystko zamyka temat programu - Renowacje mieszkań, który sprawia, że zaczyna ona myśleć o zmianie swojego życia. Ten sposób prowadzenia narracji pokazuje, że potrafi ona autentycznie oddawać swoje emocje na papierze i nie musi sięgać po proste rozwiązania.
Drugi album zespołu Honeyglaze to nie rewolucja, ale punkt, który zwieńczył początkowy etap rozwoju zespołu i pokazał, że zrobili istotny progres. Real Deal jest przykładem, że dobra muzyka broni się przede wszystkim szczerością, a jej nie brakuje w żadnym fragmencie nagrania. Pomimo popowych kompozycji, które nie różnią się bardzo od siebie, zespół stworzył angażujący zestaw muzyki, który jest przykładem, że proste rozwiązania działają wyjątkowo dobrze.